poniedziałek, 23 grudnia 2013

48. CV

Dzisiaj trochę o budowaniu przyszłości - CV :)

Gra dzieli się na trzy etapy, które wyznaczają adekwatne stosy kart: młodość, dorosłość/wiek średni oraz wiek emerytalny. Każdy gracz ma swoją kartę misji, dostaje też na rękę karty dzieciństwa. Rzucamy kośćmi, na których znajdują się różne symbole. Kombinacje tych symboli stanowią koszt karty, czyli kartę możemy nabyć, jeśli wyrzucimy odpowiednie symbole. Kości możemy przerzucać. Karta, oprócz kosztu, ma też swoje działanie. Niektóre dają nam dodatkowe możliwości, np rzut o jedną kością więcej, albo żetony z symbolami, które możemy wykorzystywać przy nabywaniu kolejnych kart, inne natomiast wiążą się z dodatkowymi kosztami. Zakupione karty układamy kolorystycznie, jedną na drugą. To jest ważne, bo aktywna jest zawsze tylko wierzchnia karta. W grze mamy karty różnego koloru: niebieskie - karty zawodu, żółte- karty własności, pomarańczowe- karty zdrowia, fioletowe- karty relacji, zielone-karty wiedzy. Na koniec gry dostajemy punkty za karty zdrowia, wiedzy i relacji, punkty za swoją misję oraz za misję wspólną (Ale punkty dostaje tylko ten, kto wykonał ją najlepiej). W grze nie ma praktycznie żadnej interakcji między graczami, walczymy jedynie o kraty ze wspólnej puli.

Na co zwróciłam uwagę na początku? Oczywiście na świetną grafikę (to ten rysownik od mafii z Granny :)). Karty dobrze działają, np. karta dziecko daje szczęście, ale zabiera pieniądze co turę (samo życie :P). Gra jest w miarę prosta, sympatyczna i mocno nieprzewidywalna :) Trzeba bardzo uważać na kości z symbolem pecha - trzy takie kości wyrzucone w jednej turze powodują utratę karty. I tak np. ja zaczynałam jako żona i matka, skończyłam jako bezdzietna wdowa/rozwódka, ale zostałam idolem ;P Tak więc nie mamy jakiejś nadzwyczajnej mocy sprawczej w kwestii budowania naszego CV, gra jest bardzo losowa.






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza