niedziela, 29 grudnia 2013

51. 5 sekund

50 to za mało, jeszcze coś dorzucę:)

Grałam dziś w zabawną grę - 5 sekund . Gra ma mega banalne zasady, choć sama banalna nie jest. Mamy planszę z pionkami, karty z pytaniami typu "Wymień trzy (rzeczy, zjawiska, sporty, imiona, państwa etc.), które..." oraz tubę z koralikami zjeżdżającymi na dół, która odmierza nam czas- tytułowe 5 sekund. Do tego ta tuba wydaje śmieszne odgłosy :) Zadaniem każdego gracza jest odpowiedzieć na pytanie, ale pozostali nie mogą w tym czasie siedzieć spokojnie, bo jeśli gracz nie odpowie w ciągu pięciu sekund, pytanie przechodzi dalej i zdarza się, że przekazywane jest wszystkim po kolei. Jeśli ktoś w końcu na nie odpowie, ma jeden punkt, jeśli nie odpowie nikt, to delikwent, który poległ jako pierwszy, dostaje punkt mimo wszystko. Plansza ma klasyczną budowę, tj. od startu do mety, z dwoma polami zagrożenia - jeśli stojąc na tym polu nie odpowiemy na pytanie, tracimy kolejkę.

Prościutkie zasady, duża dynamika, duże napięcie, sporo śmiechu, ogólnie bardzo polecam :)




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza